Awatar UUUGGGGggGHHh
UUUGGGGggGHHh
3
3 miesiące temu

Dlaczego wszystko jest takie męczące?

Wiem, że nie śpię całą noc, a czasem przez kilka dni z rzędu, ale nawet kiedy uda mi się przespać kilka godzin, czuję się, jakbym w ogóle nie spał. Raz spałem 6 godzin, po tym jak nie spałem do 5 rano. (Zazwyczaj nie śpię do 10-11 rano.) i nie czułem się ani trochę bardziej wypoczęty. W rzeczywistości byłem bardziej zmęczony, niż gdybym po prostu nie spał przez cały następny dzień.


5 komentarze
5

Posty i komentarze tutaj dzielą się osobistymi doświadczeniami — nie są poradą medyczną. W przypadku pytań dotyczących leczenia, skonsultuj się z lekarzem.


Awatar Lucy 🧡💛🤍🩵💙
Lucy 🧡💛🤍🩵💙
34
3 miesiące temu

A uczucie większego zmęczenia po spaniu wynika z tego, że twój mózg wyłącza tryb przetrwania, ponieważ trochę pospał i nie jest całkowicie zalany hormonami stresu.


Awatar Lucy 🧡💛🤍🩵💙
Lucy 🧡💛🤍🩵💙
34
3 miesiące temu

Kiedyś chodziłem spać dość późno jak na swój wiek w dni szkolne, teraz mam zasadę: być w łóżku do 21:00 i słuchać medytacji na sleeptimerze (mój telefon jest w innym pokoju, a ja słucham przez głośnik bluetooth), więc jak inni mówili: stwórz rytuał i twarde terminy na pójście spać i nie rób tam nic poza spaniem, żadnego telefonu, książki itp. tylko ty i ciemność (i medytacja, żeby twój mózg był cichy)


Awatar Boring Boris
Boring Boris
4
3 miesiące temu

Cóż... to znaczy, mam wrażenie, że znasz odpowiedź? Tak, to harmonogram snu. Wyśpij się porządnie, stary! Zasługujesz na to!

Awatar emmB@
emmB@3 miesiące temu

Całkowicie to rozumiem. Przeszłam przez dokładnie to samo i powiedziałam moim bliskim dokładnie to samo, co ty tutaj piszesz. Ale zobaczysz, będzie lepiej, kiedy BĘDZIESZ mieć prawdziwy harmonogram snu: znajdziesz czas na swoje obowiązki ORAZ osobiste pasje, nie narażając swojego zdrowia, ponieważ twoja energia będzie znacznie lepsza i będziesz w stanie prawidłowo priorytetyzować. Problem polega na przejściu z twojego sposobu życia na ten nowy: rozumiem, to trudne. Zasadniczo, myślę, że po prostu powiedziałam sobie: « Nieważne! Rzeczy są zrobione/skończone albo nie: to nie ma znaczenia, liczy się moje zdrowie », więc zdecydowałam się skupić (naaaaaprawdę skupić, jak w « priorytet-życia-lub-śmierci ») na moich rutynach budzenia się i zasypiania. Potem, rzeczy jakoś same się poukładały, jedna po drugiej. Ale muszę powiedzieć: zrobiłam to dopiero po rozpoczęciu leczenia. Mam nadzieję, że to pomoże…

Awatar UUUGGGGggGHHh
UUUGGGGggGHHh3 miesiące temu

To znaczy tak, to by bardzo pomogło, ale trudno to zrobić, kiedy muszę załatwiać sprawy w nocy i w dzień Wiele osobistych rzeczy robię dopiero późno w nocy. Więc jestem w punkcie, gdzie albo tak dalej, albo poświęcam cały swój czas osobisty, żeby tylko wyspać się na tyle, by robić rzeczy dla ludzi wokół mnie w ciągu dnia😭 nie pomaga też to, że w mojej pracy jestem osobą zamykającą, więc i tak jestem tam do 2:30 nad ranem