
Jestem naprawdę przytłoczony/a
Czy ktoś jeszcze odczuwa falę smutku bez powodu, tak... 2 razy na 3 dni? Czy to jest normalne...?

Czy ktoś jeszcze odczuwa falę smutku bez powodu, tak... 2 razy na 3 dni? Czy to jest normalne...?
Posty i komentarze tutaj dzielą się osobistymi doświadczeniami — nie są poradą medyczną. W przypadku pytań dotyczących leczenia skonsultuj się z lekarzem.
Nie wiem, czy to normalne, ale zdarzało mi się to od czasu do czasu. Czasami jest to wywołane muzyką. Jestem bardzo wrażliwy na melodie.
„Normalny” to nie jest słowo, którego użyłbym w tym kontekście, ponieważ sugeruje, że wszystko inne jest ABnormalne. Ale to jest POWSZECHNE, że osoby z ADHD mają wysoki poziom lęku i często depresję. Ja mam oba. Biorę antydepresanty (SSRI) od około 20 lat i przez większość życia byłem na terapii rozmową. Niektóre dni są bardziej wymagające i po prostu chcę schować się w dziurze (co jest znacznie trudniejsze teraz, gdy mam małe dzieci). Inne dni potrafię się zebrać i być produktywnym członkiem społeczeństwa. Ze wszystkiego, co przeczytałem i co powiedzieli mi różni praktycy, najlepszą rzeczą, jaką możesz zrobić, aby trzymać smutek na dystans, jest regularny, umiarkowanie intensywny wysiłek fizyczny (przez co najmniej połowę czasu powinieneś oddychać na tyle ciężko, że trudno jest prowadzić rozmowę).
Ja też to mam, ale nie sądzę, żeby to było coś, czego musisz doświadczyć. Sugerowałbym terapeutę. Mnie przynajmniej pomogło.
Czuję, że to spadek serotoniny wraz ze zbyt dużą ilością bodźców poznawczych (lub odwrotnie). Często mi się to zdarza, dziwnie zwłaszcza gdy byłem dzieckiem, że chciałem umrzeć na jakieś 5 sekund, a potem było już dobrze.
Dlaczego smutek miałby istnieć bez powodu? Żadna emocja ani żadne uczucie nie istnieje bez powodu. Smutek chce ci coś powiedzieć. Tylko gdy odkryjesz i rozwiążesz przyczynę, odejdzie ponownie.
Ledwo rozpoznaję swoje uczucia, a zawsze były bardzo odległe, więc chyba raczej na odwrót?
Zgadzam się z elorą całym sercem. Chcę też dodać, że to dobry temat do omówienia z terapeutą, jeśli go masz, i dobry powód, żeby go znaleźć, jeśli nie masz. ADHD bardzo mocno wpływa na nas emocjonalnie, więc nauka strategii radzenia sobie i zarządzania jest kluczowa dla mojego szczęścia.
Tak, to normalne, tak mi się wydaje... może tak myślę, bo to moja normalność... nie należy zbytnio porównywać się do innych, jeśli chodzi o uczucia i emocje... cóż, to w końcu tylko moje zdanie...
Zmagasz się z czymś, chcesz opowiedzieć historię lub podzielić się wskazówką? Podziel się tym wszystkim z innymi osobami z ADHD.