
Po prostu czuję, że straciłem duszę (_ _).。o○
Poszłam do psychiatry około 4 miesiące temu i właśnie dostałam leki, nawet nie otrzymałam właściwej diagnozy. Do stycznia używałam jednego opakowania Concerty 18mg i jednego 27mg, ale moja mama odkładała moją wizytę u psychiatry przez dwa i pół miesiąca, więc wczoraj zaczęłam ponownie używać Concerty 27mg, a wieczorem 5mg Ritalinu. (Potrzebuję tego, żeby móc robić rzeczy po szkole) i czuję, że straciłam wszystkie swoje uczucia. Moje życie rodzinne to bałagan i będę w stanie być odnoszącą sukcesy studentką, jeśli tylko zechcę (tak jak zdałam do dobrego liceum, gdy miałam 15 lat, bez telefonu, komputera czy wsparcia rodziny). Ale nie uczyłam się aż do godziny przed egzaminem i mimo że nie potrafię się uczyć, nadal jestem w stanie uzyskiwać takie same lub wyższe oceny niż moi koledzy z klasy, którzy uczą się godzinami. (Nie chwalę się) Po prostu czuję, że co się stało, to się stało i czuję też, że nie jestem w stanie naprawić swojego życia ani teraz, ani w przyszłości. Naprawdę bardzo się staram, ale już nie mogę. Nie mam dobrej rodziny ani stabilnej psychiki i jestem zmęczona tym, że muszę się starać 10 razy bardziej niż wszyscy inni o wszystko. Ok, rozumiem, że ma to swoje plusy, ale w moim kraju moje egzaminy to wszystko i jeśli nic z tym nie zrobię, skończę pracując w biurze jak ludzie bez duszy i nikt mnie nie rozumie. Wszyscy mówią, że „ja też tego doświadczam… itd.” i jest to osoba, która ostatecznie patrzy na Instagrama przez dziesięć godzin dziennie. W każdym razie… ja też nie mogę się dać ponieść, co mam robić w tej sytuacji? Jestem dziewczyną i feministką, co sprawia, że jest to o wiele trudniejsze. Nienawidzę, gdy mężczyzna dostaje diagnozę w wieku 5 lat, podczas gdy kobiety wciąż zmagają się ze swoim „sposobem myślenia”. Wczoraj zdałam sobie sprawę, że nawet nie wiem, jak używać moich leków i jestem pewna kilku rzeczy o sobie, a jedną z nich jest moja „kreatywność” i „bystrość” tak czy inaczej. Co powinnam zrobić, żeby czuć, że żyję? (Angielski nie jest moim językiem ojczystym, więc jeśli są jakieś błędy, przepraszam.)

Tak mi przykro to słyszeć. Rozumiem to i sam przez to przechodziłem. Ale to, co mi pomogło, to spotkanie z Chrystusem. Moje życie było w rozsypce i rozważałem niezbyt dobrą alternatywę, a On mnie uratował i naprawdę zmienił moje życie. Jezus kocha cię tak bardzo, że umarł i zmartwychwstał dla ciebie. On naprawdę może uleczyć depresję, lęki, a nawet myśli samobójcze. Zrobił to dla mnie. Nie ukrywaj żadnych swoich emocji przed Bogiem. Twoja wartość nie leży w twoich ocenach ani wynikach. Twoja wartość polega na tym, że zostałeś stworzony na obraz Boga, w sposób cudowny i straszliwy. Nie jesteś pomyłką. Bóg ma dla ciebie plan, nawet jeśli go nie widzisz ani w niego nie wierzysz.