
czy wy też macie cykle??
w skrócie, wyjaśniam: czy zdarza się, że w waszym życiu wszystko idzie dobrze, to prawie jak sen, a *hop*, tydzień później (mówię tydzień, ale to może być miesiąc, dwa tygodnie później itd., zależy od cyklu) wszystko idzie źle, macie wrażenie, że wszystko się wali aż do kolejnego epizodu szczęścia i znowu zaczynamy?? W każdym razie, właśnie wyszłam z epizodu moralnych tortur i obecnie wchodzę w stan najwyższego szczęścia od około dwóch tygodni 😁. Jest bardzo euforycznie, ale trudno 🙌🏼🫶🏼 !! Duże buziaki dla społeczności 🥰😘 !!!!

